Przejdź do głównej zawartości

Bajkowe książeczki dla dzieci na każdą kieszeń

Witajcie! Najmłodsi często mają swoich ulubionych bohaterów bajkowych. A jak już oni występują w książeczkach, to dopiero zaczyna się fajna zabawa. Dzisiaj przedstawimy Wam cztery książeczki, które kuszą nas właśnie tymi bajkowymi postaciami.


"Peppa Pig. Skąd te cienie?



Dzięki tej książeczce dziecko dowiaduje się o cieniach wielu ciekawych rzeczy. To właśnie mały George próbuje zgubić swój cień, jednak nie jest to wcale takie łatwe. Czy w ogóle mu się to uda? A może on zbyt wolno biega? Jak myślicie?

Na wstępie poznajemy także bohaterów opowiadania. Każdy ma swój portret w ramce. Znajdziemy tutaj np. Peppę, pana Słonia, Suzy czy Edmunda.

Dodatkowo mamy też zagadkę, polegającą na przyjrzeniu się cieniom i odgadnięciu, które zwierzątka przypominają.

"PJMASKS. Tajemnice rydwanu"



Pidżamersi jak zawsze mają jakąś zagadkę do rozwiązania. Tym razem z muzeum znika starożytny złoty rydwan. Jak myślicie, kto za tym stoi? Rozwiązanie tej zagadki wcale nie jest takie łatwe. A na dodatek podczas tej ważnej misji okazuje się, że bycie dobrym liderem jest jeszcze znacznie trudniejsze... Czy i tym razem Pidżamersi sobie poradzą? Musicie sami się przekonać!

Książeczka powstała na podstawie odcinka "Sowella i Sowelludki".

"Blaze i Megamaszyny. Przygoda w dżungli"



Co łączy Blaze,a, dżunglę i złoty róg? Musicie sami się przekonać. Historia jest pełna emocji. Znajdziemy tutaj wiele ciekawych postaci: a to megamałpki, a to wielki Robokucharz. Podpowiemy Wam, że opowiadanie opiera się na wielkim pościgu za złotym rogiem, a kończy się dość słodko- "gofrowo"! 

"Psi Patrol. Kosmopieski w akcji"



W tej opowieści bohaterowie Psiego Patrolu znowu wkraczają do akcji. Tym razem jest to akcja wielce kosmiczna! A więc tak... Gdy w pobliżu bazy rozbija się pewien meteoryt pieski zyskują niesamowite kosmiczne moce. Jednak wcale długo nie jest im tak wesoło. Wkrótce burmistrz Humdinger i jego bratanek Harold wykradają meteoryt. Czy pieskom uda się go odzyskać? 

Wszystkie książeczki mają kolorowe, bajkowe ilustracje. Posiadają miękkie okładki. Są to krótkie historie, które do końca trzymają w napięciu. A cena takiej książeczki to ok. 6,99 zł.

Dziękujemy!

http://www.msz.com.pl/


Która książeczka Wam się najbardziej spodobała?
Znacie tych bajkowych bohaterów?

Komentarze

  1. To książeczki, z których będzie zadowolony każdy mały fan serii. A znam ich bardzo, bardzo wielu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie są fajne. Dla dzieci to świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świnka Pepa to ulubiona bohaterka mojej bratanicy, gdy ta była mała.

    OdpowiedzUsuń
  4. O, widzę same chodliwe serie!

    OdpowiedzUsuń
  5. To moje dzieci oszalały by że szczęście. Ich ulubieni bohaterowie.

    OdpowiedzUsuń
  6. oo świnka Peppa :D fajne książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój 3-miesięczny synek ogląda Psi patrol i Blaze więc na pewno prędzej czy później zakupię którąś z tych książeczek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój chrześniak uwielbia Psi patrol. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mogę się doczekać aż zacznę kupować takie bajeczki :)!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mamy kilka podobnych książeczek, są naprawdę fajne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzieci mojej przyjaciółki uwielbiają swinkę Peppę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja mala pewnie wybralaby Peppe 😉

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie moim dziewczynom akurat te książki z takich serii typu właśnie Peppa czy Psi patrol. WIększośc tych historii znały z bajek i jakoś nie potrafiły się skupić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm.. wszystkie w pewnym stopniu mogłabym kupić dla innych dzieci w rodzinie. Ale sama lubie taki książeczki czytać z dziećmi i wróciłabym do dzieciństwa ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla przedszkolaków idealne!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy rodzaj aktywności. To dla mnie wielka motywacja do dalszych działań :)

Zapraszam również na nasz Fanpage Uwielbiamy Testowanie.

Popularne posty z tego bloga

Pielęgnacja moich dzieci z linią Dermedic Baby Linum

Czy linia produktów Dermedic Baby Linum do pielęgnacji ciała moich dzieci się u nas sprawdziła? Jakie ma wady, a jakie zalety? Dzisiaj zaprezentuję Wam dwa produkty z tej serii: - lekki balsam do ciała - masło intensywnie natłuszczające. W posiadaniu mamy jeszcze kremowy żel do kąpieli czy też krem do twarzy, ale o tych produktach być może napiszemy innym razem. A więc tak zaletą tej serii jest to, że można ją stosować od pierwszych dni życia. Tak, więc i mój 6-miesięczny Mikołaj korzysta z tych produktów jak i dzielny przedszkolak Sebastian. Co nieco o lekkim balsamie... Bardzo podoba nam się jego konsystencja, która na prawdę łatwo się rozsmarowuje. Jest on faktycznie lekki i szybko się wchłania. Po jego zastosowaniu skóra delikatnie pachnie, jest odpowiednio nawilżona i odżywiona. Balsam nie pozostawia uczucia lepkości, czego nie lubię. Przeznaczony jest do skóry suchej, bardzo suchej czy też skłonnej do alergii i atopii. Straszy syn jest alergikiem, więc i u młods...

Poznajcie kontynuację bestsellera "Zniszcz mnie", czyli recenzja książki "Napraw mnie" Anny Langner

Witajcie! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki typowo kobiecej...  O jakiej książce mowa? Przekonajcie się sami... Książkę Anny Langner pt. „Napraw mnie” przeczytałam, ponieważ zaintrygowało mnie zakończenie pierwszej części – czyli „Zniszcz mnie”. Jest to historia o zbuntowanej outsiderce i wytatuowanym imprezowiczu, których połączyło gorące uczucie, jednak koniec końców nie znaleźliśmy typowego dla obyczajówek i romansów happy endu. Właśnie dlatego skusiłam się na tę drugą część.   Amy po rozstaniu z Barrym leczy złamane serce żelkami i Netflixem, ale nowa praca w agencji reklamowej pozwala dziewczynie stanąć na nogi… do czasu. Już pierwszego dnia pracy okazuje się, że kolejnym nowym pracownikiem firmy jest nie kto inny, jak Barry. Para toczy kłótnie, są między nimi liczne spięcia i wiele niewyjaśnionych kwestii. Jednak pożądanie i silne uczucia wiszą w powietrzu. Jeżeli podobała się Wam pierwsza część i zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po kontynuację, to pewni...

Poznajcie jedną z najważniejszych książek w historii. Czas na "Rozmyślania (do samego siebie) Marka Aureliusza

Dziś recenzja „Rozmyślań…” cesarza, którego często nazywa się filozofem. Marek Aureliusz (121-180 r.) swoje przemyślenia utrzymywał w formie medytacji i pisemnych ćwiczeń duchowych. Już od dawna dzieło to doceniane było na całym świecie. Trzeba przyznać, że w Polsce twórczość tego cesarza należy do wciąż mało znanych. Pierwszy przekład „Rozmyślań…” na język polski z oryginału miał miejsce prawie sto lat temu, dlatego uważam, że warto teraz sięgnąć po tę pozycję. Pisarstwo Marka Aureliusza skupia się wokół spraw duchowych oraz zwraca uwagę na sposób, w jaki człowiek patrzy na otaczający go świat. Zastanawiające jest to, ile z tych myśli jest do dziś aktualnych (albo, czy w ogóle są aktualne). Nie jest to lektura typowa, przy której można oderwać się od rutyny dnia codziennego, ale skłania do myślenia i wysnucia refleksji na życiowe tematy. Jednak przeczytanie jej sprawia, że raczej zapamięta się ją na długi czas. Wydaje mi się (albo może śmiem twierdzić), że postawa cesarza najb...