Przejdź do głównej zawartości

Wielkoformatowe wyszukiwanki dla najmłodszych? Poznajcie nowości od Wydawnictwa Czarna Owca - "W przedszkolu", "W lesie", "W mieście"

Witajcie! Moje dzieciaki ostatnio stały się wielkimi fanami wszelkich wielkoformatowych, książkowych wyszukiwanek, gdzie sami mogą tworzyć fabułę. Takie książeczki rozwijają nie tylko spostrzegawczość i koncentrację u najmłodszych, ale także tworzą w nich zasoby kreatywności. I tak oto w ostatnim czasie Wydawnictwo Czarna Owca wypuściło na rynek książkowy trzy niezwykłe wydania - "W przedszkolu", "W lesie" oraz w mieście. A my właśnie dzisiaj co nieco Wam o nich opowiemy. Zapraszamy na recenzję! 
 

"W przedszkolu"


Historia tej książeczki toczy się w przedszkolu o nazwie "Dmuchawiec". I właśnie tutaj na każdej stronie znajdziemy naszych przedszkolaków, którym towarzyszą różne przygody- Emmę, Mię, Selinę, Łukasza i Juliana.
Każda strona książeczki pokazuje nam jaki rytm dnia panuje w przedszkolu. Na wstępnie mamy poranek podczas którego opiekunowie przyprowadzają swoje dzieci do przedszkola. Potem mamy ukazane co się dzieje w szatni, jest też pora śniadaniowa, czas na zabawę itp. A na ilustracjach dzieje się naprawdę dużo. Trzeba nieźle wytężyć wzrok, aby znaleźć naszych bohaterów. Sami też możemy tworzyć własne historie...
Na każdej stronie jest też króciutkie opowiadanie, które informuje nas co w danym momencie się dzieje. Są też podpowiedzi w stylu: "Mia przechodzi przez ruchomy mostek." Aby czytelnik mógł szybciej zlokalizować naszych przedszkolaków.
Poprzez lekturę tej książki dziecko nie tylko ćwiczy swoją koncentrację i spostrzegawczość, ale także dowiaduje się co nieco o dniu i zasadach panujących w przedszkolu.



"W lesie"


To książeczkę zaliczylibyśmy do tych z kategorii: edukacyjne. Odnajdziemy tutaj wiele informacji o lesie, a wszystko to jest dostosowane do wieku dzieci. Mimo iż, książka przeznaczona jest dla dzieci od 3 lat w górę to z naszego doświadczenia wiemy, że i dwulatki się nią zainteresują. Razem z najmłodszymi możemy poznać jakie zwierzęta żyją pod ziemią, czym się żywią? A może chcielibyście dowiedzieć się co robią wiewiórki zimą, albo gdzie chowają się jeże?
Książka zabiera czytelników w wyjątkową, pełną przyrodniczych ciekawostek podróż. Ilustracje są pełne szczegółów, a z boku mamy jeszcze tzw. "metryczki" w których dodatkowo podpisane są obrazki zwierząt i roślin do odszukania. Dzięki nim rozpoznamy a to motyla nocnego, a to chrząszcza jelonka...
Aby nie było zbyt edukacyjnie to jest też wątek humorystyczny związany z pewną wiewiórką, która ma dość nietypowy ogon.
Książkę polecam także jako nauczyciel przedszkolny do wykorzystania podczas zajęć edukacyjnych z przedszkolakami. Tematyka lasu jest tutaj świetnie przedstawiona.




"W mieście"


I czas na ostatnie wydanie, w którym poruszamy się po zatłoczonym mieście. Jest to wydanie także bardzo szczegółowe jak poprzednie książeczki, a mamy tutaj aż 99 szczegółów do odszukania. Jednak to nie wszystko na każdej stronie ukrył się gdzieś czerwony balonik.
I tutaj sami możemy tworzyć swoje historie. Z boku także są "metryczki"w których mamy elementy do odszukania. Ich znalezienie czasami jest "nie lada wyzwaniem".
Może chcecie dowiedzieć się co się dzieje przed bankiem? A może sami rozwikłacie zagadkę dlaczego doszło do wypadku samochodowego? A na rondzie... Tam dopiero panuje istny korek! W tym mieście naprawdę sporo się dzieje. Możemy jeszcze przenieść się na przystanek, port czy do parku. Jak dla nas to wydanie jest najbardziej szczegółowe.




Nam wszystkie trzy wydania przypadły do gustu. Jeśli lubicie bawić się w detektywów to coś dla Was. Polecamy!


Lubicie tego typu wyszukiwanki?
Które wydanie najbardziej Was zainteresowało?

A pamiętacie o naszym trwającym konkursie? Zapraszamy do udziału!

Komentarze

  1. No to już wiem, co teraz kupię wnuczkom. Kolejne świetne książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie książeczki to gwarancja świetnej zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie trzy mi się podobają, ale najbardziej chyba w lesie, bo lubię zwierzęta i tę tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba mam kilka podobnych książeczek w domu. Ta ze zwierzętami najbardziej mi się podoba, ale to też dlatego, ze i ja, i dzieci kochamy zwierzęta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie fajne, kolorowe książki dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczne książki o ciekawej tematyce. Z pewnością dostarczają dzieciom wiele zabawy jak i nauki

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne są wyszukiwanki, moje córki spędzały przy nich długie godziny, u nas wspomagały naukę mówienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że chłopcy są bardzo zadowoleni i zainteresowani książkami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne są te książeczki :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe i interesujace wpisy

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy rodzaj aktywności. To dla mnie wielka motywacja do dalszych działań :)

Zapraszam również na nasz Fanpage Uwielbiamy Testowanie.

Popularne posty z tego bloga

Poznajcie kontynuację bestsellera "Zniszcz mnie", czyli recenzja książki "Napraw mnie" Anny Langner

Witajcie! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki typowo kobiecej...  O jakiej książce mowa? Przekonajcie się sami... Książkę Anny Langner pt. „Napraw mnie” przeczytałam, ponieważ zaintrygowało mnie zakończenie pierwszej części – czyli „Zniszcz mnie”. Jest to historia o zbuntowanej outsiderce i wytatuowanym imprezowiczu, których połączyło gorące uczucie, jednak koniec końców nie znaleźliśmy typowego dla obyczajówek i romansów happy endu. Właśnie dlatego skusiłam się na tę drugą część.   Amy po rozstaniu z Barrym leczy złamane serce żelkami i Netflixem, ale nowa praca w agencji reklamowej pozwala dziewczynie stanąć na nogi… do czasu. Już pierwszego dnia pracy okazuje się, że kolejnym nowym pracownikiem firmy jest nie kto inny, jak Barry. Para toczy kłótnie, są między nimi liczne spięcia i wiele niewyjaśnionych kwestii. Jednak pożądanie i silne uczucia wiszą w powietrzu. Jeżeli podobała się Wam pierwsza część i zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po kontynuację, to pewni...

Poznajcie największe "Mity wojny 1920" Sławomira Kopra i Tymoteusza Pawłowskiego

Interesujecie się historią? Jeśli tak, znalazłam książkę dla Was. Dziś na tapet trafi książka Sławomira Kopra i Tymoteusza Pawłowskiego pt. „Mity wojny 1920”. Jak dobrze wiecie niedawno minęła setna rocznica tego zbrojnego wydarzenia. Wojna polsko-bolszewicka i Bitwa Warszawska 1920 obfitują w mnóstwo mitów i legend, dlatego autorzy postanowili się z nimi rozprawić w niemal trzydziestu ciekawych esejach.  Koper i Pawłowski rozprawiają się z mitami i legendami, którymi obrosły wydarzenia z tego okresu, przedstawiając fakty i powołując się na liczne dokumenty. Często porównują sprzeczne relacje świadków, chcąc wyciągnąć z nich prawdę. Z perspektywy czasu zacierają się fakty, a w publicznej świadomości powszechny staje się społeczny odbiór tych wydarzeń- niekiedy całkowicie zakrzywiony. Liczne mity i przekłamania na temat wydarzeń narodowych powstawały „ku pokrzepieniu serc”, by zagrzewać naród do walki z wrogiem i podnosić się z klęsk. Wbrew pozorom nie tylko niepowodzenia mil...

Pielęgnacja moich dzieci z linią Dermedic Baby Linum

Czy linia produktów Dermedic Baby Linum do pielęgnacji ciała moich dzieci się u nas sprawdziła? Jakie ma wady, a jakie zalety? Dzisiaj zaprezentuję Wam dwa produkty z tej serii: - lekki balsam do ciała - masło intensywnie natłuszczające. W posiadaniu mamy jeszcze kremowy żel do kąpieli czy też krem do twarzy, ale o tych produktach być może napiszemy innym razem. A więc tak zaletą tej serii jest to, że można ją stosować od pierwszych dni życia. Tak, więc i mój 6-miesięczny Mikołaj korzysta z tych produktów jak i dzielny przedszkolak Sebastian. Co nieco o lekkim balsamie... Bardzo podoba nam się jego konsystencja, która na prawdę łatwo się rozsmarowuje. Jest on faktycznie lekki i szybko się wchłania. Po jego zastosowaniu skóra delikatnie pachnie, jest odpowiednio nawilżona i odżywiona. Balsam nie pozostawia uczucia lepkości, czego nie lubię. Przeznaczony jest do skóry suchej, bardzo suchej czy też skłonnej do alergii i atopii. Straszy syn jest alergikiem, więc i u młods...