Przejdź do głównej zawartości

Utrwalamy alfabet razem z "Literkami przedszkolaka"

Dzisiaj przedstawimy Wam interesującą książeczkę edukacyjną z naklejkami "Literki przedszkolaka", którą z wielkim zamiłowaniem uzupełnia mój 6-latek.
Książeczka zawiera 32 strony pełne przeróżnych zadań dla dziecka. Przeznaczona jest od 5 lat w górę. Jej okładka jest miękka, co nie przeszkadza dziecku w pisaniu literek itp.


 Ogólnie w książeczce tej utrwalamy poznane przez nas literki. Może być tak, że dopiero je poznajemy... Jednak, gdy je znamy jest nam o wiele łatwiej wykonać zadania. Są one o różnym stopniu trudności. Niekiedy przydałaby się również znajomość czytania, gdyż z literek musimy ułożyć np. jakiś wyraz. Wtedy gdy dziecko nie radzi sobie w 100% z czytaniem niezastąpiona jest tutaj pomoc rodzica.

 Treści zadań są w jasny sposób wyjaśnione. Mamy rebusy, kolorowanki, pisanie po śladzie, zagadki i wiele innych. Z tą książeczką umiejętności grafomotoryczne na pewno zostaną ulepszone u naszych dzieci. 
Oczywiście wielkim plusem jest to, że w zestawie mamy naklejki. Jak wiemy dzieci przepadają za wszelkimi książeczkami do których dołączone są naklejki. Przecież odklejanie i przyklejanie ich w odpowiednich miejscach to dla dzieciaków jest prawdziwa frajda.

Wakacje w pełni. Już wiem, że będziemy z tej książeczki korzystać podczas wakacji. Kilka stron mamy uzupełnionych i reszta czeka na uzupełnienie. Musimy się przygotować, gdyż we wrześniu mój starszy synek zaczyna "zerówkę". A tutaj uczymy się poprzez zabawę :) Dla mnie takie książeczki są strzałem w 10, jeżeli chodzi o naukę dziecka. Nie mamy tutaj suchej wiedzy, wszystko jest kolorowe, ciekawe, po prostu wszystko nas bawi, a jednocześnie uczy. Najbardziej cieszy mnie to, gdy synek sam wciąga tą książeczkę i zaczyna robić zadania. Gdy czegoś nie wie, przychodzi do mnie żeby przeczytać mu polecenie. Cieszę się, że ma motywację i sprawia mu to radość. Ja również chwalę jego zachowanie np. wręczając mu naklejkę motywacyjną do jego specjalnego albumu z naklejkami :)


Za możliwość przetestowania książeczki dziękujemy Wydawnictwu Aksjomat.
Książeczka dostępna jest tutaj:
https://www.aksjomat.com/ksiazki-edukacyjne/2131-literki-przedszkolaka-od-5-lat-ksiazeczka-edukacyjna-z-naklejkami-9788381060608.html

Komentarze

  1. Ja też zawsze uwielbiałam tego typu książeczki. Często miałam okazję kupienia ich po niższej cenie( na przykład w bibliotekach szkolnych), wtedy robiłam "zapasy". Zawsze w rodzinie lub wśród znajomych jest dziecko w odpowiednim wieku, któremu można taką książeczkę podarować. One zdecydowanie zachęcają po podejmowania działań edukacyjnych.Strona graficzna jest przemyślana, bardzo kolorowa przyciągająca wzrok, zadania dostosowane do wieku i naklejki- dzieci je uwielbiają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieci uwielbiają tego typu książeczki, dzięki nim nauka kojarzy się z zabawą. Wypełniając ćwiczenia maluchy nawet nie zdają sobie sprawę ile zapamiętają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna książeczka. Mamy różne tego typu, ale Szymon jednak woli dinozaury i transformersy :P Może w I klasie się to trochę odmieni ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa, edukacyjna -m idealna dla dzieci. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już niedługo z moim chrześniakiem będziemy rozpoczynać naukę, a takie książeczki, na pewno umilą nam ten czas. 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe. Dzieci powinny uczyć się podczas "zabawy", a taka książka może wiele zdziałać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie nasza kategoria wiekowa, ale naklejki zainteresowalyby córeczkę

    OdpowiedzUsuń
  8. Książeczka naprawdę świetna ^^ Pozdrawiam!
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna książeczka!
    Uwielbiam tego typu pomoce naukowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książeczki z łamigłówkami i ciekawymi zadaniami dla dzieci to dobry pomysł także na wakacje, zwłaszcza na deszczowe dni:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój synek szybko nauczył się czytać, ale pisanie idzie mu jak krew z nosa, dlatego też tego typu książeczki są w naszym domu w częstym użyciu 😉

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie książeczki fantastycznie pomagają w edukacji, dzięki nim moje dzieciaki nauczyły się ładnie pisać, ćwiczenia z kaligrafii zaowocowały pięknymi charakterami pisma, zwłaszcza u syna. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna książeczka, idealna dla moje córy :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super sprawa, zapamiętam tytuł na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten etap dopiero przede mną, ale takie propozycje na utrwalenie umiejętności bardzo mi się podobają. Książeczki są kolorowe i wesołe, pewnie podobają się dzieciakom i zachęcają do nauki poprzez zabawę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja córka powoli garnie się do nauki pisania więc to dla niej świetna pozycja.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy rodzaj aktywności. To dla mnie wielka motywacja do dalszych działań :)

Zapraszam również na nasz Fanpage Uwielbiamy Testowanie.

Popularne posty z tego bloga

Poznajcie jedną z najważniejszych książek w historii. Czas na "Rozmyślania (do samego siebie) Marka Aureliusza

Dziś recenzja „Rozmyślań…” cesarza, którego często nazywa się filozofem. Marek Aureliusz (121-180 r.) swoje przemyślenia utrzymywał w formie medytacji i pisemnych ćwiczeń duchowych. Już od dawna dzieło to doceniane było na całym świecie. Trzeba przyznać, że w Polsce twórczość tego cesarza należy do wciąż mało znanych. Pierwszy przekład „Rozmyślań…” na język polski z oryginału miał miejsce prawie sto lat temu, dlatego uważam, że warto teraz sięgnąć po tę pozycję. Pisarstwo Marka Aureliusza skupia się wokół spraw duchowych oraz zwraca uwagę na sposób, w jaki człowiek patrzy na otaczający go świat. Zastanawiające jest to, ile z tych myśli jest do dziś aktualnych (albo, czy w ogóle są aktualne). Nie jest to lektura typowa, przy której można oderwać się od rutyny dnia codziennego, ale skłania do myślenia i wysnucia refleksji na życiowe tematy. Jednak przeczytanie jej sprawia, że raczej zapamięta się ją na długi czas. Wydaje mi się (albo może śmiem twierdzić), że postawa cesarza najb...

Poznajcie kontynuację bestsellera "Zniszcz mnie", czyli recenzja książki "Napraw mnie" Anny Langner

Witajcie! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki typowo kobiecej...  O jakiej książce mowa? Przekonajcie się sami... Książkę Anny Langner pt. „Napraw mnie” przeczytałam, ponieważ zaintrygowało mnie zakończenie pierwszej części – czyli „Zniszcz mnie”. Jest to historia o zbuntowanej outsiderce i wytatuowanym imprezowiczu, których połączyło gorące uczucie, jednak koniec końców nie znaleźliśmy typowego dla obyczajówek i romansów happy endu. Właśnie dlatego skusiłam się na tę drugą część.   Amy po rozstaniu z Barrym leczy złamane serce żelkami i Netflixem, ale nowa praca w agencji reklamowej pozwala dziewczynie stanąć na nogi… do czasu. Już pierwszego dnia pracy okazuje się, że kolejnym nowym pracownikiem firmy jest nie kto inny, jak Barry. Para toczy kłótnie, są między nimi liczne spięcia i wiele niewyjaśnionych kwestii. Jednak pożądanie i silne uczucia wiszą w powietrzu. Jeżeli podobała się Wam pierwsza część i zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po kontynuację, to pewni...

Poznajcie największe "Mity wojny 1920" Sławomira Kopra i Tymoteusza Pawłowskiego

Interesujecie się historią? Jeśli tak, znalazłam książkę dla Was. Dziś na tapet trafi książka Sławomira Kopra i Tymoteusza Pawłowskiego pt. „Mity wojny 1920”. Jak dobrze wiecie niedawno minęła setna rocznica tego zbrojnego wydarzenia. Wojna polsko-bolszewicka i Bitwa Warszawska 1920 obfitują w mnóstwo mitów i legend, dlatego autorzy postanowili się z nimi rozprawić w niemal trzydziestu ciekawych esejach.  Koper i Pawłowski rozprawiają się z mitami i legendami, którymi obrosły wydarzenia z tego okresu, przedstawiając fakty i powołując się na liczne dokumenty. Często porównują sprzeczne relacje świadków, chcąc wyciągnąć z nich prawdę. Z perspektywy czasu zacierają się fakty, a w publicznej świadomości powszechny staje się społeczny odbiór tych wydarzeń- niekiedy całkowicie zakrzywiony. Liczne mity i przekłamania na temat wydarzeń narodowych powstawały „ku pokrzepieniu serc”, by zagrzewać naród do walki z wrogiem i podnosić się z klęsk. Wbrew pozorom nie tylko niepowodzenia mil...