Przejdź do głównej zawartości

Nauka poprzez zabawę z Pszczółką Mają i Psim Patrolem

Witajcie! Wakacje w pełni, a dzieciaki mają mnóstwo czasu wolnego dla siebie. My jesteśmy zwolennikami, aby w aktywny sposób spędzać nasze wakacyjne chwile. Jednak często, gdy pogoda za oknem nam nie dopisuje sięgamy po przeróżne kolorowanki, książeczki mające na celu uczyć nas poprzez zabawę.

Pierwszą propozycją jaką Wam dzisiaj zaprezentujemy od Wydawnictwa MSZ jest kolorowanka "Pszczółka Maja. Barwny świat łąki".



W zestawie dołączone są dwa rodzaje kredek: woskowe i ołówkowe. Po 6 kolorów w każdym zestawie. To doskonałe rozwiązanie, gdyż nie musimy w domu szukać już kredek- mamy je po prostu przy sobie. Są umieszczone w specjalnych plastikowych przegródkach.

Dodatkowo znajdziemy tutaj kilka naklejek z głównymi bohaterami tej słynnej bajki. Można nimi udekorować nasze kolorowanki, albo wykorzystać je w dowolny sposób.



Kolorowanek jest na prawdę dużo. Większość z nich jest podpisana, dzięki czemu poznajemy jak nazywają się przyjaciele Pszczółki Mai. Podpisy również mogą posłużyć do nauki czytania dla nieco starszych dzieci. Przeczytamy nie tylko imiona, ale także zdania takie jak: "To dla Ciebie!, Śpij dobrze! W ulu" itp.


Drugą propozycją od MSZ jest książka ze ścieralnym mazakiem "Psi Patrol. Podwodne klimaty". Jest ona w formacie A4 i zawiera 16 stron dla najmłodszych.


W tej książeczce znajdziemy kilkanaście zabaw, dzięki którym poznamy nowe akcje ekipy Psiego Patrolu. Mamy okazję tutaj na wiele aktywności z naszym ścieralnym mazakiem, od szukania różnic do łączenia kropeczek po śladzie.


Jeżeli nam coś nie wyjdzie, coś nam się nie podoba zawsze możemy to zmazać i zacząć od nowa. Książeczka dzięki temu jest również wielokrotnego użytku, gdy wszystko ładnie zmażemy wygląda jak nowa.

Zadania są o różnym stopniu trudności np. ćwiczymy rysowanie portretu Zumy po śladzie, a następnie możemy spróbować narysować go samodzielnie.


Najwięcej mamy tutaj aktywności związanych z ćwiczeniem grafomotoryki u dzieci, zwłaszcza rysowanie kształtów. To doskonałe przygotowanie do samodzielnej nauki pisania.

U nas ta dwa egzemplarze świetnie się sprawdziły. Kolorowanie z Pszczółką Mają nas uspokaja, a razem z nią ćwiczymy czytanie pojedynczych wyrazów, zaś bohaterowie Psiego Patrolu zachęcają nas do wspólnej nauki poprzez zabawę, a to szukamy różnic, a to rysujemy po śladzie. Polecamy!

Za współpracę dziękujemy:


Komentarze

  1. Ja w sentymentem podchodzę do bajki Pszczółka Maja, za to mój chrześniak bardzo się tej bajki boi, nie wiem dlaczego. On natomiast kocha Psi patrol. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może boi się Tekli ? :) Ja za nią również nie przepadałam :)

      Usuń
  2. Takie książeczki są cudowne dla dzieciaków. Uczą poprzez zabawę. A to jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne są takie książeczki, uczą tak wielu rzeczy :D Moja córcia, gdy była mała, przerobiła ogrom takich książeczek :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne, zawsze lubiliśmy oglądać pszczółkę Maję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie kolorowanki są super. A Pszczółkę Maję uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam podobne z mojego dzieciństwa ❣

    OdpowiedzUsuń
  7. Za parę lat będą nam potrzebne☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne książeczki :) Fajny pomysł jest z tym, że kredki lub zmywalny pisak jest w zestawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maja :) - wspomnienie z dzieciństwa! Do tej pory mam sentyment do tejże bajeczki. A z Psiego Patrola to mamy puzzle złozone z 54 elementów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorowanka z pszczółka Mają bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje dzieci uwielbiały takie wydawnictwa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wonderful photos and interesting post dear!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne książeczki dla małych fanów. U mnie szczególnie Psi Patrol na topie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo bardzo fajny pomysł na prezent:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Korzystamy z bardzo podobnych, świetne bo kredki są blisko 😁

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie zabawy łączą przyjemne z pożytecznym, a kredki w zestawie są zawsze pod ręką, super.

    OdpowiedzUsuń
  17. Unas fotos preciosas ! Gracias por pasarte por mi blog! Que tengas una feliz semana! ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne, moje dzieci uwielbiają te książeczki że scieralnymi mazakami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam takie 'mądre' książeczki dla dzieci :D poza tym, czad z tą pierwszą, że jest miejsce na kredki :D mega wygodne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja siostrzenica uwielbia Psi patrol, więc to coś dla niej! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój siostrzeniec jest wielkim fanem Psiego Patrolu

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudna kolorowanka z Pszczółką Mają :) Taka nauka poprzez zabawę jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pszczółkę uwielbia moja córcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przedszkolaki uwielbiają aktywizujące książeczki, a nowe kredki to zawsze pretekst do wspolnego kolorowania

    OdpowiedzUsuń
  25. Mamy tę książeczkę z kredkami, córeczka ja uwielbia :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy rodzaj aktywności. To dla mnie wielka motywacja do dalszych działań :)

Zapraszam również na nasz Fanpage Uwielbiamy Testowanie.

Popularne posty z tego bloga

Pielęgnacja moich dzieci z linią Dermedic Baby Linum

Czy linia produktów Dermedic Baby Linum do pielęgnacji ciała moich dzieci się u nas sprawdziła? Jakie ma wady, a jakie zalety? Dzisiaj zaprezentuję Wam dwa produkty z tej serii: - lekki balsam do ciała - masło intensywnie natłuszczające. W posiadaniu mamy jeszcze kremowy żel do kąpieli czy też krem do twarzy, ale o tych produktach być może napiszemy innym razem. A więc tak zaletą tej serii jest to, że można ją stosować od pierwszych dni życia. Tak, więc i mój 6-miesięczny Mikołaj korzysta z tych produktów jak i dzielny przedszkolak Sebastian. Co nieco o lekkim balsamie... Bardzo podoba nam się jego konsystencja, która na prawdę łatwo się rozsmarowuje. Jest on faktycznie lekki i szybko się wchłania. Po jego zastosowaniu skóra delikatnie pachnie, jest odpowiednio nawilżona i odżywiona. Balsam nie pozostawia uczucia lepkości, czego nie lubię. Przeznaczony jest do skóry suchej, bardzo suchej czy też skłonnej do alergii i atopii. Straszy syn jest alergikiem, więc i u młods...

Poznajcie kontynuację bestsellera "Zniszcz mnie", czyli recenzja książki "Napraw mnie" Anny Langner

Witajcie! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki typowo kobiecej...  O jakiej książce mowa? Przekonajcie się sami... Książkę Anny Langner pt. „Napraw mnie” przeczytałam, ponieważ zaintrygowało mnie zakończenie pierwszej części – czyli „Zniszcz mnie”. Jest to historia o zbuntowanej outsiderce i wytatuowanym imprezowiczu, których połączyło gorące uczucie, jednak koniec końców nie znaleźliśmy typowego dla obyczajówek i romansów happy endu. Właśnie dlatego skusiłam się na tę drugą część.   Amy po rozstaniu z Barrym leczy złamane serce żelkami i Netflixem, ale nowa praca w agencji reklamowej pozwala dziewczynie stanąć na nogi… do czasu. Już pierwszego dnia pracy okazuje się, że kolejnym nowym pracownikiem firmy jest nie kto inny, jak Barry. Para toczy kłótnie, są między nimi liczne spięcia i wiele niewyjaśnionych kwestii. Jednak pożądanie i silne uczucia wiszą w powietrzu. Jeżeli podobała się Wam pierwsza część i zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po kontynuację, to pewni...

Poznajcie jedną z najważniejszych książek w historii. Czas na "Rozmyślania (do samego siebie) Marka Aureliusza

Dziś recenzja „Rozmyślań…” cesarza, którego często nazywa się filozofem. Marek Aureliusz (121-180 r.) swoje przemyślenia utrzymywał w formie medytacji i pisemnych ćwiczeń duchowych. Już od dawna dzieło to doceniane było na całym świecie. Trzeba przyznać, że w Polsce twórczość tego cesarza należy do wciąż mało znanych. Pierwszy przekład „Rozmyślań…” na język polski z oryginału miał miejsce prawie sto lat temu, dlatego uważam, że warto teraz sięgnąć po tę pozycję. Pisarstwo Marka Aureliusza skupia się wokół spraw duchowych oraz zwraca uwagę na sposób, w jaki człowiek patrzy na otaczający go świat. Zastanawiające jest to, ile z tych myśli jest do dziś aktualnych (albo, czy w ogóle są aktualne). Nie jest to lektura typowa, przy której można oderwać się od rutyny dnia codziennego, ale skłania do myślenia i wysnucia refleksji na życiowe tematy. Jednak przeczytanie jej sprawia, że raczej zapamięta się ją na długi czas. Wydaje mi się (albo może śmiem twierdzić), że postawa cesarza najb...