Przejdź do głównej zawartości

"Zwierzęta podróżnicy" - poznaj niesamowity świat ich podróży

Witajcie! Dzisiaj przedstawię Wam książkę w której mamy okazję poznać najbardziej niewiarygodnych i najzdolniejszych podróżników w świecie zwierząt, która nosi tytuł "Zwierzęta podróżnicy", a stworzyli ją Quim Tomas i Julio Antonio Blasco, Sr. Lopez. 


Książka od samego początku zapiera mi dech w piersiach. Można się z niej naprawdę sporo dowiedzieć. Jest tutaj mnóstwo ciekawostek, o których nie miałam "zielonego pojęcia". 


A to dowiemy się dlaczego flamingi są różowe? Co to oznacza, że łososie są dwuśrodowiskowe i dlaczego płyną pod prąd? Czy istnieją nietoperze, które utraciły zdolność do echolokacji, a na dodatek uwielbiają owoce i na dodatek odnawiają lasy tropikalne Afryki? Na czym polega zjawiskowa podróż danaida wędrownego? A może słyszeliście o rybitwach popielatych przemierzających dystans od bieguna do bieguna? Nie? Tutaj niejedno zdanie Was zaskoczy. Z ciekawością będziecie, przeglądać kolejne strony.


W książce mamy przedstawione sylwetki 14 niesamowitych, zwierzęcych podróżników. I tak oto znajdziemy tutaj np. pingwina magellańskiego, humbaka, renifera tundrowego, kraba czerwonego, zebrę czy też słonia afrykańskiego.

O każdym bohaterze dowiadujemy się wielu ciekawostek. Przedstawię Wam jedną z nich. Czy wiecie, że w trakcie podróży z oceanu w górę rzeki łososie zmieniają wygląd? Głowa przybiera inny profil, żuchwa wydłuża się i nabiera haczykowatego kształtu, na grzbiecie pojawia się garb. a kolor łuski zmienia się ze srebrnego na czerwony! 

A dlaczego Ci nasi bohaterowie tak podróżują? Niektórzy z nich potrafią nawet posługiwać się skomplikowanym systemem nawigacji, inne rodzą się z trasą wędrówki wdrukowaną tak po prostu w genach i od wczesnej młodości gotowi są na podjęcie wyzwania. Są też zwierzaki, które wykorzystują położenie słońca lub pole magnetyczne. Jednak wszystkich łączy jedna, wspólna cecha. A jest nią zdolność znalezienia drogi w tak wielkim świecie, często niewytłumaczalną przez człowieka.


Każde zwierzę ma swoją "zakładkę", a w niej zawarte są między innymi takie informacje jak: długość ciała, masa ciała, długość życia, środowisko życia, występowanie, zwyczaje, zdobywanie pokarmu, a nawet zagrożenia.


Zakładkę tą możemy otworzyć, a tam mamy przed sobą "bilet naszego podróżnika". Tutaj dowiadujemy się dokąd nasz podróżnik zmierza, jaką osiąga maksymalną prędkość, jaki ma typ drogi- np. morską, powietrzną, lądową. Poza tym dostajemy informację kiedy owa podróż się dobywa. I uwaga! Długość podróży.... Ten wątek najbardziej mnie zaskoczył. Wyobraźcie sobie, że niesiona na skrzydłach wiatru szarańcza przekroczyła Ocean Atlantycki...


"Zwierzęta podróżnicy" to również zbiór ładnych ilustracji i map. Z tą książką nie ma czasu na nudę. Zaciekawi ona zarówno starszego czytelnika, jak i dziecko, które chce pochłaniać wiedzę "jak gąbka". To sposób na poznanie niezwykłych szlaków i sposobów podróżowania naszych podróżników.

Po prostu polecamy!

Za egzemplarz dziękujemy:

https://esteri.pl/ksiazka/zwierzeta-podroznicy

Lubicie książki podróżnicze?
Może nam jakieś polecicie?
Może znacie innych podróżników występujących w świecie zwierząt?


Komentarze

  1. Bardzo ciekawa i ładma książeczka. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie piękne wydanie. Bardzo ładnie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna i naprawdę wiele ucząca książeczka :)
    Pozdrawiam, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama bym chętnie taką książkę poczytała i pooglądała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie ciekawostki, książka widzę też wydana w ciekawej i interesującej formie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna bajeczka i boskie ilustracje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieci uwielbiają książki o zwierzętach, ile bym nie kupiła takich nowości, zawsze są chętnie czytane...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawa książka dla ciekawych świata dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dzieci uwielbiają takie książki :) Cieszę się, że wciąż u nas są ważniejsze niż informacje w internecie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama bardzo chętnie zajrzę do książki, a pomysł na prezent podchwytuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawa, lubi zwierzęta są bardzo mądre

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie wydana książeczka z pewnością ucieszy nie jednego maluszka

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałoby się, aby więcej takich książeczek powstawało, ciekawe informacje podane w ciekawej formie. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ma ona w sobie przepiękne ilustracje i z pewnością jest godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzieciaki uwielbiają zwierzeta

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa książka. Warto taką kupić dziecku

    OdpowiedzUsuń
  17. Mamy tą książeczkę i jest naprawdę ekstra!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy rodzaj aktywności. To dla mnie wielka motywacja do dalszych działań :)

Zapraszam również na nasz Fanpage Uwielbiamy Testowanie.

Popularne posty z tego bloga

Pielęgnacja moich dzieci z linią Dermedic Baby Linum

Czy linia produktów Dermedic Baby Linum do pielęgnacji ciała moich dzieci się u nas sprawdziła? Jakie ma wady, a jakie zalety? Dzisiaj zaprezentuję Wam dwa produkty z tej serii: - lekki balsam do ciała - masło intensywnie natłuszczające. W posiadaniu mamy jeszcze kremowy żel do kąpieli czy też krem do twarzy, ale o tych produktach być może napiszemy innym razem. A więc tak zaletą tej serii jest to, że można ją stosować od pierwszych dni życia. Tak, więc i mój 6-miesięczny Mikołaj korzysta z tych produktów jak i dzielny przedszkolak Sebastian. Co nieco o lekkim balsamie... Bardzo podoba nam się jego konsystencja, która na prawdę łatwo się rozsmarowuje. Jest on faktycznie lekki i szybko się wchłania. Po jego zastosowaniu skóra delikatnie pachnie, jest odpowiednio nawilżona i odżywiona. Balsam nie pozostawia uczucia lepkości, czego nie lubię. Przeznaczony jest do skóry suchej, bardzo suchej czy też skłonnej do alergii i atopii. Straszy syn jest alergikiem, więc i u młods...

Poznajcie kontynuację bestsellera "Zniszcz mnie", czyli recenzja książki "Napraw mnie" Anny Langner

Witajcie! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki typowo kobiecej...  O jakiej książce mowa? Przekonajcie się sami... Książkę Anny Langner pt. „Napraw mnie” przeczytałam, ponieważ zaintrygowało mnie zakończenie pierwszej części – czyli „Zniszcz mnie”. Jest to historia o zbuntowanej outsiderce i wytatuowanym imprezowiczu, których połączyło gorące uczucie, jednak koniec końców nie znaleźliśmy typowego dla obyczajówek i romansów happy endu. Właśnie dlatego skusiłam się na tę drugą część.   Amy po rozstaniu z Barrym leczy złamane serce żelkami i Netflixem, ale nowa praca w agencji reklamowej pozwala dziewczynie stanąć na nogi… do czasu. Już pierwszego dnia pracy okazuje się, że kolejnym nowym pracownikiem firmy jest nie kto inny, jak Barry. Para toczy kłótnie, są między nimi liczne spięcia i wiele niewyjaśnionych kwestii. Jednak pożądanie i silne uczucia wiszą w powietrzu. Jeżeli podobała się Wam pierwsza część i zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po kontynuację, to pewni...

Poznajcie jedną z najważniejszych książek w historii. Czas na "Rozmyślania (do samego siebie) Marka Aureliusza

Dziś recenzja „Rozmyślań…” cesarza, którego często nazywa się filozofem. Marek Aureliusz (121-180 r.) swoje przemyślenia utrzymywał w formie medytacji i pisemnych ćwiczeń duchowych. Już od dawna dzieło to doceniane było na całym świecie. Trzeba przyznać, że w Polsce twórczość tego cesarza należy do wciąż mało znanych. Pierwszy przekład „Rozmyślań…” na język polski z oryginału miał miejsce prawie sto lat temu, dlatego uważam, że warto teraz sięgnąć po tę pozycję. Pisarstwo Marka Aureliusza skupia się wokół spraw duchowych oraz zwraca uwagę na sposób, w jaki człowiek patrzy na otaczający go świat. Zastanawiające jest to, ile z tych myśli jest do dziś aktualnych (albo, czy w ogóle są aktualne). Nie jest to lektura typowa, przy której można oderwać się od rutyny dnia codziennego, ale skłania do myślenia i wysnucia refleksji na życiowe tematy. Jednak przeczytanie jej sprawia, że raczej zapamięta się ją na długi czas. Wydaje mi się (albo może śmiem twierdzić), że postawa cesarza najb...