Przejdź do głównej zawartości

Kolejna odsłona puzzli dla malucha

Witamy! Pamiętacie jak nie tak dawno na naszym blogu prezentowaliśmy Wam pierwsze puzzle dla maluchów, takie ze zwierzątkami i okienkami? Dzisiaj mamy dla Was inną propozycję, ale również bardzo ciekawą. Z resztą sami ocenicie, które puzzle bardziej by urzekły Wasze dzieciaki... 


Poznajcie "Puzzle. Wzory, kolory" od Alexander Toys, które skierowane są dla maluchów od 18 miesiąca życia.

Co znajdziemy w pudełku?
Mamy tutaj 20 tabliczek dwudzielnych, czyli 40 elementów, które wykonane są z grubej tektury. Cała zawartość znajduje się w pudełku przypominającym walizeczkę. Wygodne opakowanie, z poręcznym sznurkiem z naturalnego włókna, pozwala na zabieranie produktu ze sobą dosłownie wszędzie.


Jak bawimy się tymi puzzlami?
Zadaniem dziecka jest połączyć elementy tak, aby obrazek z lewej strony pasował do tego z prawej. Jedna krawędź w każdym elemencie jest falista i to właśnie tymi elementami łączymy ze sobą tabliczki.
Mamy tutaj do połączenia i zwierzątka np. krówkę czy myszkę, owoce np. gruszkę, przedmioty np. autko i wiele innych. Podoba mi się to, że łączymy nie tylko patrząc na kolor danego przedmiotu, ale też na inne aspekty- czy jest on w kropki, łuski, paski itp.


Puzzle te rozwijają u dzieciaków spostrzegawczość, kojarzenie i zręczność manualną. Najmłodsi poznają kolory, faktury i ich powiązania. Są doskonałą pomocą dydaktyczną w poznawaniu pierwszych słów przez dziecko. Bawiąc się z nim, uczymy się poprzez zabawę. A w jaki jeszcze inny sposób? To wszystko zależy od naszej wyobraźni.


Dziękujemy!

https://www.alexander.com.pl/produkty/sowka-madra-glowka-puzzle-wzory-kolory/

I jak Wam się podoba taki rodzaj puzzli?
Które bardziej Was urzekły? Te z okienkami (zrecenzowane niedawno) czy te dzisiejsze? A może i te i te?

Komentarze

  1. Puzzle to najlepsza zabawka ever - dla najróżniejszych grup wiekowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kreatywna zabawa dla maluchów! super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne i wesołe:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała propozycja dla maluchów. Sama bym się pobawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale super! my mamy tabliczki, też się fajnie sprawdzają i mój młodszy bardzo je lubi :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne :) Lubimy takie puzzle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne są takie puzzle dla maluchów. :) Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajnie te puzzle wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubimy takie kreatywne zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super są te puzzle, mój maluch ma je i bardzo lubi :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne puzzle! U mojego sąsiada widziałam inne z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne te puzzle, chociaż chyba te z okienkami lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas te z okienkami ostatnio też wzbudzają większe zainteresowanie. Jednak i z czasem to się może zmienić :)

      Usuń
  13. Nie przepadam za puzzlami, tak szczerze mówiąc ;) Ale te wyglądają mega fajnie 😁

    OdpowiedzUsuń
  14. Twój blog zawsze mnie zaskakuje! :) I faktycznie świetne jest to, że nie tylko chodzi o kolor, ale np też o to czy jest w kropki jak ta truskawka. :) Bardzo pomysłowe i rozwijające puzzle - na pewno będę je miała w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  15. Puzzle to coś co od dziecka uwielbiam, jakiekolwiek.. grunt aby układanka i żeby wszystko do siebie dopasować. Bardzo fajne puzzle, kupie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają bardzo przyjemnie, moim dzieciakom na pewno by się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna rzecz. Mysle, ze u nas sprawdza sie idealnie

    OdpowiedzUsuń
  18. Mamy te puzzle i bardzo nam służą :-) teraz są na topie :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super zabawa dla najmłodszych

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy rodzaj aktywności. To dla mnie wielka motywacja do dalszych działań :)

Zapraszam również na nasz Fanpage Uwielbiamy Testowanie.

Popularne posty z tego bloga

Pielęgnacja moich dzieci z linią Dermedic Baby Linum

Czy linia produktów Dermedic Baby Linum do pielęgnacji ciała moich dzieci się u nas sprawdziła? Jakie ma wady, a jakie zalety? Dzisiaj zaprezentuję Wam dwa produkty z tej serii: - lekki balsam do ciała - masło intensywnie natłuszczające. W posiadaniu mamy jeszcze kremowy żel do kąpieli czy też krem do twarzy, ale o tych produktach być może napiszemy innym razem. A więc tak zaletą tej serii jest to, że można ją stosować od pierwszych dni życia. Tak, więc i mój 6-miesięczny Mikołaj korzysta z tych produktów jak i dzielny przedszkolak Sebastian. Co nieco o lekkim balsamie... Bardzo podoba nam się jego konsystencja, która na prawdę łatwo się rozsmarowuje. Jest on faktycznie lekki i szybko się wchłania. Po jego zastosowaniu skóra delikatnie pachnie, jest odpowiednio nawilżona i odżywiona. Balsam nie pozostawia uczucia lepkości, czego nie lubię. Przeznaczony jest do skóry suchej, bardzo suchej czy też skłonnej do alergii i atopii. Straszy syn jest alergikiem, więc i u młods...

Poznajcie kontynuację bestsellera "Zniszcz mnie", czyli recenzja książki "Napraw mnie" Anny Langner

Witajcie! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki typowo kobiecej...  O jakiej książce mowa? Przekonajcie się sami... Książkę Anny Langner pt. „Napraw mnie” przeczytałam, ponieważ zaintrygowało mnie zakończenie pierwszej części – czyli „Zniszcz mnie”. Jest to historia o zbuntowanej outsiderce i wytatuowanym imprezowiczu, których połączyło gorące uczucie, jednak koniec końców nie znaleźliśmy typowego dla obyczajówek i romansów happy endu. Właśnie dlatego skusiłam się na tę drugą część.   Amy po rozstaniu z Barrym leczy złamane serce żelkami i Netflixem, ale nowa praca w agencji reklamowej pozwala dziewczynie stanąć na nogi… do czasu. Już pierwszego dnia pracy okazuje się, że kolejnym nowym pracownikiem firmy jest nie kto inny, jak Barry. Para toczy kłótnie, są między nimi liczne spięcia i wiele niewyjaśnionych kwestii. Jednak pożądanie i silne uczucia wiszą w powietrzu. Jeżeli podobała się Wam pierwsza część i zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po kontynuację, to pewni...

Poznajcie jedną z najważniejszych książek w historii. Czas na "Rozmyślania (do samego siebie) Marka Aureliusza

Dziś recenzja „Rozmyślań…” cesarza, którego często nazywa się filozofem. Marek Aureliusz (121-180 r.) swoje przemyślenia utrzymywał w formie medytacji i pisemnych ćwiczeń duchowych. Już od dawna dzieło to doceniane było na całym świecie. Trzeba przyznać, że w Polsce twórczość tego cesarza należy do wciąż mało znanych. Pierwszy przekład „Rozmyślań…” na język polski z oryginału miał miejsce prawie sto lat temu, dlatego uważam, że warto teraz sięgnąć po tę pozycję. Pisarstwo Marka Aureliusza skupia się wokół spraw duchowych oraz zwraca uwagę na sposób, w jaki człowiek patrzy na otaczający go świat. Zastanawiające jest to, ile z tych myśli jest do dziś aktualnych (albo, czy w ogóle są aktualne). Nie jest to lektura typowa, przy której można oderwać się od rutyny dnia codziennego, ale skłania do myślenia i wysnucia refleksji na życiowe tematy. Jednak przeczytanie jej sprawia, że raczej zapamięta się ją na długi czas. Wydaje mi się (albo może śmiem twierdzić), że postawa cesarza najb...