Przejdź do głównej zawartości

Adaptacja dziecka w przedszkolu? Poznajcie książkę "Leon w przedszkolu", która pomoże maluchom stawiać pierwsze kroki w przedszkolu

Pierwsze dni, tygodnie a czasami nawet miesiące dla maluszków w przedszkolu nie należą w większości do najłatwiejszych. Każde dziecko jest inne i każde inaczej przechodzi ten okres adaptacji.

"Leon w przedszkolu" Serge Bloch Wydawnictwa Entliczek to pozycja, która mnie zachwyciła jako nauczycielkę wychowania przedszkolnego. Teraz, gdy będą miała przed sobą nową grupę młodszych przedszkolaków to na pewno skorzystam z tego wydania...

Narratorem jest tutaj mały Leon, który opisuje swój dzień w przedszkolu. Wcześniej chodził on do żłobka, jednak teraz przyszedł czas na przedszkole...


Autor przedstawia w tej książce różne emocje. Nie ma tutaj lukrowania, że jest zawsze bajecznie i kolorowo. Oprócz radości i ekscytacji dziecko poznaje także takie emocje jak strach, niepewność czy też smutek. Przecież o wszystkich emocjach powinniśmy rozmawiać, prawda?

Książkę z zaciekawieniem będą słuchać nowi przedszkolacy, którym bliżej zostaje przedstawiona przedszkolna rzeczywistość. 

Dowiadujemy się także co można robić w przedszkolu (mamy nawet przedszkolny plan dnia Leona), jakie panują zasady, jacy są w nim dorośli, którzy opiekują się dziećmi... Zobaczcie, kto pracuje w przedszkolu naszego bohatera...

 
Leon przedstawia nawet swoje ulubione, przedszkolne wierszyki, a nawet piosenki. Mamy tutaj cztery piosenki i trzy wierszyki. Jest to bardzo ciekawa opcja- można ze swoim dzieckiem sobie tutaj pośpiewać, a nawet nauczyć się wybranego wierszyka.

A wiecie co Leon nazywa swoją PRACĄ w przedszkolu? Jedzenie, zabawę i naukę! To jest nasz cały Leoś :)

"Leon w przedszkolu" to najlepsza książeczka o adaptacji przedszkolnej z jaką się spotkałam. Jest ciekawa, zabawna, a przede wszystkim mądra. Ilustracje są świetne, rozmiar książki nie mały. Spodobała się mojemu młodszemu synkowi, który za rok zaczyna swoją przygodę z przedszkolem. Na pewno jeszcze do niej wrócimy, a ja na pewno nieraz sięgnę po to wydanie w mojej pracy :) To hit wśród książek dla dzieci- tych młodszych dzieci.

A Wy jakie książki o adaptacji przedszkolnej znacie, polecacie?
A może znacie już Leona?

Komentarze

  1. Już na pierwszy rzut oka zachwycają ilustracje. Są przepiękne i wyraziste. Brawo dla grafika!

    OdpowiedzUsuń
  2. Adaptacja dla wszystkich jest trudna, a dla dzieci szczególnie. Takie książeczki pomagają. Powinniśmy czytać je razem z dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie, że powstają książeczki o pobycie w przedszkolu. Dzięki temu dziecko czuje się pewniej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ta książeczka :) ilustracje są bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój chrześniak ma i bardzo lubi tę książeczkę.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć, że taka książka jest na rynku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że za moich czasów nie było takich książek/. moja mama miałaby znacznie łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna książeczka, która może okazać się bardzo pomocna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że wielu osobom pomoże, świetne wydanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem zachwycona oprawą graficzną, jak ja lubię takie ilustracje, sama dla nich sięgnę po ksiązkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajna propozycja dla mam, których maluchy wybierają się do przedszkola! I jakie ładne ilustracje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie książki są idealne dla maluchów. Z chęcią kupię ją mojemu małemu chrześniakowi :)
    Carrrolina Blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie jest ten artykuł. Mam nadzieję, że będzie ich więcej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy rodzaj aktywności. To dla mnie wielka motywacja do dalszych działań :)

Zapraszam również na nasz Fanpage Uwielbiamy Testowanie.

Popularne posty z tego bloga

Pielęgnacja moich dzieci z linią Dermedic Baby Linum

Czy linia produktów Dermedic Baby Linum do pielęgnacji ciała moich dzieci się u nas sprawdziła? Jakie ma wady, a jakie zalety? Dzisiaj zaprezentuję Wam dwa produkty z tej serii: - lekki balsam do ciała - masło intensywnie natłuszczające. W posiadaniu mamy jeszcze kremowy żel do kąpieli czy też krem do twarzy, ale o tych produktach być może napiszemy innym razem. A więc tak zaletą tej serii jest to, że można ją stosować od pierwszych dni życia. Tak, więc i mój 6-miesięczny Mikołaj korzysta z tych produktów jak i dzielny przedszkolak Sebastian. Co nieco o lekkim balsamie... Bardzo podoba nam się jego konsystencja, która na prawdę łatwo się rozsmarowuje. Jest on faktycznie lekki i szybko się wchłania. Po jego zastosowaniu skóra delikatnie pachnie, jest odpowiednio nawilżona i odżywiona. Balsam nie pozostawia uczucia lepkości, czego nie lubię. Przeznaczony jest do skóry suchej, bardzo suchej czy też skłonnej do alergii i atopii. Straszy syn jest alergikiem, więc i u młods...

Poznajcie kontynuację bestsellera "Zniszcz mnie", czyli recenzja książki "Napraw mnie" Anny Langner

Witajcie! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki typowo kobiecej...  O jakiej książce mowa? Przekonajcie się sami... Książkę Anny Langner pt. „Napraw mnie” przeczytałam, ponieważ zaintrygowało mnie zakończenie pierwszej części – czyli „Zniszcz mnie”. Jest to historia o zbuntowanej outsiderce i wytatuowanym imprezowiczu, których połączyło gorące uczucie, jednak koniec końców nie znaleźliśmy typowego dla obyczajówek i romansów happy endu. Właśnie dlatego skusiłam się na tę drugą część.   Amy po rozstaniu z Barrym leczy złamane serce żelkami i Netflixem, ale nowa praca w agencji reklamowej pozwala dziewczynie stanąć na nogi… do czasu. Już pierwszego dnia pracy okazuje się, że kolejnym nowym pracownikiem firmy jest nie kto inny, jak Barry. Para toczy kłótnie, są między nimi liczne spięcia i wiele niewyjaśnionych kwestii. Jednak pożądanie i silne uczucia wiszą w powietrzu. Jeżeli podobała się Wam pierwsza część i zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po kontynuację, to pewni...

Poznajcie jedną z najważniejszych książek w historii. Czas na "Rozmyślania (do samego siebie) Marka Aureliusza

Dziś recenzja „Rozmyślań…” cesarza, którego często nazywa się filozofem. Marek Aureliusz (121-180 r.) swoje przemyślenia utrzymywał w formie medytacji i pisemnych ćwiczeń duchowych. Już od dawna dzieło to doceniane było na całym świecie. Trzeba przyznać, że w Polsce twórczość tego cesarza należy do wciąż mało znanych. Pierwszy przekład „Rozmyślań…” na język polski z oryginału miał miejsce prawie sto lat temu, dlatego uważam, że warto teraz sięgnąć po tę pozycję. Pisarstwo Marka Aureliusza skupia się wokół spraw duchowych oraz zwraca uwagę na sposób, w jaki człowiek patrzy na otaczający go świat. Zastanawiające jest to, ile z tych myśli jest do dziś aktualnych (albo, czy w ogóle są aktualne). Nie jest to lektura typowa, przy której można oderwać się od rutyny dnia codziennego, ale skłania do myślenia i wysnucia refleksji na życiowe tematy. Jednak przeczytanie jej sprawia, że raczej zapamięta się ją na długi czas. Wydaje mi się (albo może śmiem twierdzić), że postawa cesarza najb...