Przejdź do głównej zawartości

"A to", czyli jak uwierzyć we własne siły

Peter H. Reynolds to autor bestsellerowej "Kropki", która zainspirowała wiele milionów nauczycieli i bibliotekarzy do świętowania Międzynarodowego Dnia Kropki. Dzisiaj mamy dla Was recenzję kolejnej książki tego autora. Czy jest ona również dobra jak ta wyżej wymieniona? Zaraz się przekonacie... 



"A to" to w skrócie hołd złożony kreatywności. Poznajemy tutaj pewnego chłopca o imieniu Ramon, który uwielbia rysować, po prostu rysuje zawsze i wszędzie i sprawia mu to ogromną przyjemność. Jednak jedna przykra sytuacja sprawia, że traci on poczucie wiary we własne siły i we własny talent. Trwa to do momentu, gdy odkrywa jak wyglądają ściany w pokoju jego siostry. A to dopiero jest niespodzianka!



Rozwija się w ten sposób nawet nowa pasja Ramona, który zaczyna pisać wiersze w "a-towaty" sposób. Co to znaczy? Odpowiedź znajdziecie w książce, ale już możecie domyśleć się skąd taki tytuł tego wydania.

Książka pokazuje, że warto być sobą i dążyć do celu, odkrywając swoje talenty. Warto tworzyć swoją rzeczywistość i być przede wszystkim kreatywnym.

Nasz bohater nie boi się okazywać swoich emocji. Smutek, który mu towarzyszy przez pewien czas jest czymś normalnym, a lęk zawsze można pokonać i to właśnie ta książka pomaga dzieciom pokonać lęk przed krytyką innych.


Ilustracje nie są przesycone kolorami, są delikatne i podoba  nam się ta grafika. Białe strony i te ilustracje w stylu minimalistycznym dobrze wkomponują się w fabułę książki. Tekstu nie mamy zbyt wiele, ale za to przesłanie jest wielkie, a takie książki lubimy. Polecamy tę nowość książkową dla dzieci!


Komentarze

  1. Jaka ciekawa grafika. Taka minimalistyczna, ale zwracająca uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami mniej znaczy więcej. Grafika zasługująca na uznanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. W prostocie wykonania tkwi wartość tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę że to wydanie jest bardzo przyjemne wizualnie a treść warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ fantastyczna książka, natychmiast mnie do siebie przekonuje, koniecznie musi znaleźć się w naszej domowej bibliotece. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Kropkę" doskonale kojarzymy i bardzo lubimy, więc i kolejne książki tego autora chętnie poznamy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się ta książka i zainteresowała mnie jej tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  8. mamy już Kropkę teraz czas na A to? jak widzę :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy rodzaj aktywności. To dla mnie wielka motywacja do dalszych działań :)

Zapraszam również na nasz Fanpage Uwielbiamy Testowanie.

Popularne posty z tego bloga

Pielęgnacja moich dzieci z linią Dermedic Baby Linum

Czy linia produktów Dermedic Baby Linum do pielęgnacji ciała moich dzieci się u nas sprawdziła? Jakie ma wady, a jakie zalety? Dzisiaj zaprezentuję Wam dwa produkty z tej serii: - lekki balsam do ciała - masło intensywnie natłuszczające. W posiadaniu mamy jeszcze kremowy żel do kąpieli czy też krem do twarzy, ale o tych produktach być może napiszemy innym razem. A więc tak zaletą tej serii jest to, że można ją stosować od pierwszych dni życia. Tak, więc i mój 6-miesięczny Mikołaj korzysta z tych produktów jak i dzielny przedszkolak Sebastian. Co nieco o lekkim balsamie... Bardzo podoba nam się jego konsystencja, która na prawdę łatwo się rozsmarowuje. Jest on faktycznie lekki i szybko się wchłania. Po jego zastosowaniu skóra delikatnie pachnie, jest odpowiednio nawilżona i odżywiona. Balsam nie pozostawia uczucia lepkości, czego nie lubię. Przeznaczony jest do skóry suchej, bardzo suchej czy też skłonnej do alergii i atopii. Straszy syn jest alergikiem, więc i u młods...

Poznajcie kontynuację bestsellera "Zniszcz mnie", czyli recenzja książki "Napraw mnie" Anny Langner

Witajcie! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki typowo kobiecej...  O jakiej książce mowa? Przekonajcie się sami... Książkę Anny Langner pt. „Napraw mnie” przeczytałam, ponieważ zaintrygowało mnie zakończenie pierwszej części – czyli „Zniszcz mnie”. Jest to historia o zbuntowanej outsiderce i wytatuowanym imprezowiczu, których połączyło gorące uczucie, jednak koniec końców nie znaleźliśmy typowego dla obyczajówek i romansów happy endu. Właśnie dlatego skusiłam się na tę drugą część.   Amy po rozstaniu z Barrym leczy złamane serce żelkami i Netflixem, ale nowa praca w agencji reklamowej pozwala dziewczynie stanąć na nogi… do czasu. Już pierwszego dnia pracy okazuje się, że kolejnym nowym pracownikiem firmy jest nie kto inny, jak Barry. Para toczy kłótnie, są między nimi liczne spięcia i wiele niewyjaśnionych kwestii. Jednak pożądanie i silne uczucia wiszą w powietrzu. Jeżeli podobała się Wam pierwsza część i zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po kontynuację, to pewni...

Poznajcie jedną z najważniejszych książek w historii. Czas na "Rozmyślania (do samego siebie) Marka Aureliusza

Dziś recenzja „Rozmyślań…” cesarza, którego często nazywa się filozofem. Marek Aureliusz (121-180 r.) swoje przemyślenia utrzymywał w formie medytacji i pisemnych ćwiczeń duchowych. Już od dawna dzieło to doceniane było na całym świecie. Trzeba przyznać, że w Polsce twórczość tego cesarza należy do wciąż mało znanych. Pierwszy przekład „Rozmyślań…” na język polski z oryginału miał miejsce prawie sto lat temu, dlatego uważam, że warto teraz sięgnąć po tę pozycję. Pisarstwo Marka Aureliusza skupia się wokół spraw duchowych oraz zwraca uwagę na sposób, w jaki człowiek patrzy na otaczający go świat. Zastanawiające jest to, ile z tych myśli jest do dziś aktualnych (albo, czy w ogóle są aktualne). Nie jest to lektura typowa, przy której można oderwać się od rutyny dnia codziennego, ale skłania do myślenia i wysnucia refleksji na życiowe tematy. Jednak przeczytanie jej sprawia, że raczej zapamięta się ją na długi czas. Wydaje mi się (albo może śmiem twierdzić), że postawa cesarza najb...